|
|
#2 |
|
Junior Member
Zarejestrowany: Sep 2008
Wypowiedzi: 10
|
Stary szkoda Ci psa a chcesz go sam otruć skazując go na jeszcze większe cierpienia ? Brak mi słów dla takiego zachowania. Weź udaj się do weterynarza, jeśli weterynarz powie że trzeba go uśpić to wydaj to góra 100 PLN i niech zwierz ma spokój. A nie chcesz go sam usypiać :/
|
|
[ offline ]
|
|
|
#4 |
|
Guest
Wypowiedzi: n/a
|
witam mam taka prosbe moze wie ktos jak najlepiej otruc psa sasiada bo mnie bardzo denerwuje co mogłbym mu zrobic czy np jakas kosc podrzucic z trudka czy jakies jedzenie ?? a moze z wiatrówki ale wiatrówka mysle ze nie zalatwi psa a np jakie sa szkodliwe substancje ktore moglbym mu podac do zjedzenia prosze o odpowiedzi z gory dziekuje
|
|
|
#5 |
|
Guest
Wypowiedzi: n/a
|
Człowieku ty jesteś jakiś nienormalny, jak można otruć psa?, jak można ustrzelić? ja tego nie rozumiem!! nie szkoda Ci go będzie ? nie bedziesz miał go na sumieniu? bedzie ci dobrze z myśla ze zabiłeś zwierze? brak mi słoow!! jestem wstrzasnieta
|
|
|
#6 |
|
Guest
Wypowiedzi: n/a
|
wy co psy otruć chcecie jesteście nienormalni mi dziś otruto psa nie wiem co dostał ale o 15 biegał i nic mu nie było o20 pojechałem do weterynarza to pies się ruszał 20 15 już nie żył weterynarz stwierdził ze pies dostał tak silna dawkę że nic by mu nie pomogło i wskazał ze pies może być otruty środkiem do peklowania mięsa w zakładach mięsnych a środek ten jest pod nadzorem weterynaryjnym ale pecha ma ten co mi psa otruł mam kogoś takiego w klatce kto akurat w zakładzie mięsnym pracuje i były z nim problemy nie lubił mojego pieska nie podaruje tego DZIADOWI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
#8 | |
|
Guest
Wypowiedzi: n/a
|
Cytat:
|
|
|
|
#9 |
|
Guest
Wypowiedzi: n/a
|
Dobrze a co powicie na taie cos. Tam gdzie mam dzialke na woczor mieszkancy sposzczaja psy,niektorepsy caly dzien biegaja nie uwiazana a przynajmniej nie na po sesji a wszedzie gdzie chca. Raz jeden malo co mnie nie ugryzl ale udalo sie go przegonoc. Psy wkradaja ci sie na posesje, wygrzebuja dziury a sasiedzi nic, w dzien uwiarza na noc sposzcza i uwazaja ze to nic zlego. Sasiad zza plotu ma rottweilera, przez ktorego strach bylo wejsc na moja wlasna dzialke bo byl agresywny i byl wstanie przeskoczyc do mnie przez plot, naszczescie teraz ma specjalny wzmocniony kojec.
Ale do sedna. Wczoraj te niby niegrozne psiunie ktore biegaja jak chca i gdzie chca zagrzly mi na moim podworku kota. Ktorego jak co roku zabieram na dzialke. To byl pers, domowiony wiec nawet nie uciekal, moj tato mial na niego oko, ale dla takiego psa co to bylo przez bramke i za kark kota :( I wiecie co nie dziwie sie ze ktos chce otruc czyjegos psa bo ja tez bym je wszystie powytrywala gdyby nie to ze jest mi szkoda zwierzeecia a tak naprawde to nie jego wina a jego wlasciciela. Wieczorem specjalnie zostalm zeby zobaczyc ile bedzie palatalo sie psow. No i co? Prawie kazdy byl spszczony i wypuszczony na droge. Mnie nie atakuja tlyko szczekaja ale to chyba cos nie w porzadku, bo sobie tak mysle ze moze i dziecko strach tam u nas wysposcic na podworku bo waidomo co dla takieg psa strzeli do glowy i zaraz cyk przez plot i jeszcze mi dziecko zaatakuje. Zupelnie nie wiem jak to rozwiazac, bo nie wiem czy dyskusja z sasiadami wchodzi w gre, bo raczej nic madrego z nimi sie nie ustali skro tak robia. |
|
|
#10 |
|
Guest
Wypowiedzi: n/a
|
Ja miałem cztery psy zawsze były w nocy wypuszczane z okolnika a rano zamykane później poszedłem do szkoły po dwóch godzinach mama do mnie dzwoni i mówi jak przyjedziesz ze szkoły to masz robotę a ja pytam co się stało a mama mówi że psy ci otruli i żebym je zakopał.
przychodzę ze szkoły idę do okolnika a tam prawie wszystkie psy zdechły ale tylko jednego się uratowało a trzy zdechły i teraz mam jednego psa. Wiem kto mi otruł tych psów. Pwiem wam (Franek Górecki on mieszka na szczukach) |
[Wyślij odpowiedź] |
| Tagi |
| otruć |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|