|
|
|
|
#31 |
|
Guest
Wypowiedzi: n/a
|
ja mam psa u laski i tez chce go zajebac bo mnie wkurwia swoja chujową postawa ,zachowuje sie jak cipa ,dostaje regularnie wpierdol codziennie ale on dalej jest taki jeszcze bardziej,musze go otruc jakos bo mnie wkurwia strasznie albo zatłuke dziada na śmierć wkoncu bo juz nie moge
|
|
|
#33 |
|
Guest
Wypowiedzi: n/a
|
Ja też mam ten problem. Pies moich rodziców juz tak mnie ******! to nie jest pies - to jest bestia! Ja nie mogę pójść do kuchni, zrobić sobie coś do jedzenia! Próbowałam trutkę na myszy, pokruszne szkło do kiełbasy itd... NIC NIC NIC nie pomogła, już mam dosyć! Ja na prawdę nie mam życia przez to stworzenie! I proszę mi tu nie komentować miłośnicy zwieząt! Nigdy nie mieliście takiego kłopotu i nigd nie zrozumiecie ludzi z tego typu problemami! Jak macie jeszcze jakieś sposoby, żeby tą cholerę utruć to proszę mówcie! Niejestem jeszcze taka stara żeby na zawał przez to paść...
|
|
|
#35 |
|
Guest
Wypowiedzi: n/a
|
Najprostsza metoda na niechciane psy, koty i inne ochydne zwierzaki [psiury szczegolnie].
Nalezy zalatwic/mozna jeszcze kupic/ termometr lekarski RTECIOWY. Przepis: rozbic na otwartej przestrzeni/podworko, pole/ termometr wydobyc rtec - to beda kuleczki, odessac je za pomoca strzykaweczki z duza igla i nafaszerowac tym ulubione zarelko "psiura" jak kto woli kielbaski, paroweczki, kawalek miecha i podrzucic to tam gdzie to "bydle" paleta sie - na bank na nastepny dzien jest juz po problemie !!!!! Sprawdzone i przetestowane! |
|
|
#36 |
|
Guest
Wypowiedzi: n/a
|
Wy jesteście pojebani! Za takie głupie pomysły to wy powinniście być otruci !!!!!! MI wczoraj na moich oczach zdechł pies:( Pewnego dnia uciekł wrócił już jakiś dziwny, wymiotował, a rano już nie mógł wstać, pojechaliśmy do weterynarza, dał mu jakieś tam leki, wieczorem poprawiło mu się wiec jednak myśleliśmy że to nie otrucie albo że dostał małą dawkę i jakoś się z tego wyliże...Jednak następnego dnia było gorzej, nie reagował na nic, już nie mówiąc że każdy oddech sprawiał mu ból, wystąpiła biegunka... Znów do weterynarza pojechaliśmy myślałam że to tylko odwodnienie, dostał kroplówki, jednak był coraz słabszy, nawet nie miał siły żeby jęcześ, tylko było słychać jak ciężko mu się oddycha....po godzinie leżał, patrzył na mnie a ja widziałam jgo ostatni oddech...:( a reszty nie będe już nawet oposywać bo to było straszne :(( On cierpiał a my teraz cierpimy jeszcze bardziej... Przecież pies to żywa istota, która czuje... dlatego człowiek który chce otróć psa bo mu przeszkadza jest kompletnym idiotą, skurwysynem bez uczuć! i tak jak mówie za takie coś powinien dostać taka dawkę zeby przynajmniej 2 dni się pomęczył tak jak męczą się te biedne zwierzęta....A wszystkim tym co doświadczyli tak przykrej sytuacji współczuje bo wiem jak to jest ja tego widoku oraz jego błagających o pomoc oczu nie zapomne do końca życia :(
|
|
|
#37 |
|
Guest
Wypowiedzi: n/a
|
„Pewnego dnia uciekł wrócił już jakiś dziwny, wymiotował (...)”- mógł piesek nie uciekać, nie otrułby się gamoń :). „Dlatego człowiek który chce otruć psa bo mu przeszkadza jest kompletnym idiotą, skurwysynem bez uczuć!” - psy też nie mają uczuć jak zagryzają np. koty albo jak się rzucają na niewinnych ludzi.
Co do mojego problemu: moi rodzice mają od ok. 15 lat psa. Teraz jest on w takim stanie, że prawie w ogóle nie chodzi, co dopiero mówiąc o wychodzeniu na spacer (mieszkam w 3 rodzinnym domku na samej górze) także kochany piesek załatwia się na ZIEMIĘ, gdzie popadnie, często pod siebie. Smród jest nie do wytrzymania, a nie chodzi tylko o jego odchody, ale sam kundel śmierdzi tak jakby się już rozkładał. Oprócz tego co jakiś czas coś go boli i zaczyna głośno skamleć. Szczególnie jego ulubioną porą jest NOC kiedy wszyscy śpią i wszystkich wtedy budzi ;] Matka wstaje, podaje mu proszek przeciwbólowy i idzie dalej spać jak gdyby nic. Ja mam problemy ze snem i odkąd to wszystko się zaczęło chodzę ciągle niewyspana i wściekła. Mówiłam jej żeby poszła do weterynarza i go uśpiła oszczędzając cierpienia obydwu stronom, ale ona tylko mówi: „sama się uśpij”....BEZ KOMENTARZA. Ludzie pomocy co ja mam zrobić z tym kundlem?? Ile on jeszcze będzie tak wegetował?? |
|
|
#38 |
|
Guest
Wypowiedzi: n/a
|
Jezu, jakby mi ktoś otruł psa to bym bez chwili wahania go zabiła czymkolwiek :/ Wiem, że człowiek ważniejszy niż pies, ale jak można być takim sk****elem, żeby otruć psa!!!! Jak Ci przeszkadza to powiedz sąsiadowi, kłóć się lub zgłoś straży miejskiej czy coś!! A nie będziesz zabijał psa!! Masz rodzinę? To tak jakby zabić członka rodziny! Miło by Ci było jakby Ci ktoś zabił żonę, dziewczynę czy dziecko???!!!! Idź do psychiatry idioto!!! Chory jesteś! Jakbym Cię spotkała to bym dała Ci w mordę za takie myśli!!!
Żałosny jesteś! ;-/ A co do innych ludzi: to jak pies się zachowuje nie świadczy o zwierzaku tylko o właścicielu!! Zwierzę jest niewinne, po co ma cierpieć za innych??? Właściciel powinien zająć się wychowaniem psa i dbać o niego! A "KOCHANI" sąsiedzi powinni pogadać z właścicielem a nie winić i zabić psa psa!! Niektórzy z Was są takimi ch***mi, że rzygać mi się chce!! Nie zasługujecie na miano ludzi, jesteście szmatami i skur****nami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
|
|
#40 |
|
Guest
Wypowiedzi: n/a
|
zasrani obrońcy zwierząt! "pies nie jest niczemu winien, to wina właściciela"! to nie zawsze właściciela wina, że pies jest popie***ny. Mi przed chwilą umarł pies, którego zagryzły dwa zasrane kundle sąsiada! Przed świętami zagryzły obcego psa i go zjadły ! Przed rokiem też mi zagryzły psa ! I nie pier**lcie jaka to tragedia jak zdechnie jeden pies, który sieje postrach w całej okolicy! Bawią mnie rady typu "zadzwoń po policję". Policja ma takie sprawy w dupie i ich nie obchodzi, że jakiś pies zagryzł innego, dopóki nie pogryzą one człowieka! Jestem wege, ale ku*wa nie mogę znieśc waszego debilizmu i ciemnoty !
|
[Wyślij odpowiedź] |
| Tagi |
| otruć |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|